Jan Sinica

Mam na imię Jan.

        Bardzo rzadko odwiedzam gabinet lekarski, ale nie powiem by były to miłe wizyty. Z własnego doświadczenia wiem, że nie zawsze od lekarza otrzymuje się to, czego można by oczekiwać. Pewnie, dlatego sam zacząłem interesować się własnym zdrowiem.

       Po prostu lubię wiedzieć, co i dlaczego dzieje się w organizmie. Jakie są tego przyczyny? Jak sobie radzić z dolegliwościami? Co mogę zrobić, aby ich uniknąć? Zawsze twierdziłem, że łatwiej zapobiegać niż leczyć. A tym możesz zająć się sam.

Od sześciu lat temat ten stał się moją pasją. W tym czasie przestudiowałem kilkadziesiąt opracowań  naukowych i popularno-naukowych związanych z tematem zdrowia. Do niektórych książek często wracam, uważam, że są wartościowe i za każdym razem znajduję w nich coś interesującego.

Wiele rzeczy przetestowałem na sobie, lubię praktycznie podchodzić do zagadnienia.

Temat odchudzania przestał być dla mnie tajemnicą. Przerobiłem go na własnej skórze z dobrym efektem, pozbywając się bez wysiłku 16kg nadwagi. Nie liczyłem nigdy kalorii, to nie jest właściwa metoda. Jem to, na co mam ochotę. Nie popieram głodówek. Od czterech lat utrzymuję wagę w normie i wcale o tym nie muszę myśleć.

Aby odpowiedzieć na pytanie, jak to się zaczęło, musiałbym sięgnąć pamięcią przynajmniej 35 lat wstecz. Lata osiemdziesiąte, stan wojenny, kryzys gospodarczy, w sklepach niewiele można było kupić. Obecnie też mamy kryzys, w sklepach są towary, ale niema, za co ich kupić.

Wracając do tematu, w tamtym czasie pracowałem w systemie dyżurów wielodobowych. Bywało i tak, że w domu byłem gościem. Samodzielna kuchnia, torebkowe zupy w proszku, konserwowe jedzenie, produkty odgrzewane.

Dziesięć lat pracy w takich warunkach odbiło się na moim zdrowiu. Mój układ trawienny odmówił posłuszeństwa. Zacząłem mieć poważne problemy ze zdrowiem. Występujące objawy choroby, jak też przeprowadzane badania nie umożliwiły lekarzom postawienia prawidłowej diagnozy. Lekarze nie byli w stanie mi pomóc.

Zostałem sam ze swoją chorobą. Czułem się lepiej, gdy nic nie jadłem, więc przestałem jeść. Nie odczuwałem już głodu. Moja waga szybko spadła z 70 do 54 kg. Straciłem już wszelką nadzieję na poprawę sytuacji.

W tamtym czasie wpadła mi w ręce książka o niekonwencjonalnych metodach leczenia, oparta na starej medycynie wschodu. Muszę przyznać, z początku z niedowierzaniem podchodziłem do tych praktyk. Jednak, gdy zorientowałem się, że przynoszą pozytywne efekty, zacząłem je stosować. Praktyki te wybawiały mnie i moich bliskich z opresji jeszcze wiele razy, ponieważ zacząłem je stosować również na nich. Takie były moje początki z medycyną niekonwencjonalną.

Od sześciu lat zajmuję się zawodowo żywnością ekologiczną. Zrozumiałem, jakie zagrożenia dla zdrowia a nawet życia człowieka niesie żywność, którą spożywamy. Od Ciebie zależy, którą żywność wybierzesz. Musisz być świadomy tego wyboru, a do tego potrzebna jest wiedza.

Istnieje żywność, która leczy. Poświęciłem temu zagadnieniu pięć kolejnych lat.

Medycyna akademicka często niesie ze sobą skutki działania gorsze niż sama choroba.

Musisz nauczyć się rozumieć własny organizm. Wówczas przestaniesz mieć problemy ze zdrowiem.

Obecnie czas oczekiwania do lekarza specjalisty, to co najmniej kilka miesięcy a nawet kilka lat. Jak w takiej sytuacji możesz się leczyć?

Czy nie lepiej jest zapobiegać? Pomyśl o tym już dziś, gdy jeszcze nie jest za późno. Wiele rzeczy można uratować w naturalny sposób. Gdy jesteś młody, Twój organizm jest w stanie szybko się zregenerować.

Codziennie rozmawiam z ludźmi chorymi, ludźmi po różnych operacjach. Widzę ich cierpienie i beznadziejną sytuację wynikającą z braku możliwości wyleczenia. Wiem, że nie wszystkim można już pomóc. Coraz więcej młodych ludzi choruje na raka. Cukrzyca zbiera coraz większe żniwo. Młode małżeństwa mają problemy z płodnością.

Należałoby głośno krzyknąć: człowieku obudź się!! Weź swoje zdrowie we własne ręce.

System opieki zdrowotnej w naszym kraju jest niewydolny. Nim coś się zmieni upłynie jeszcze wiele lat. Jeśli sam sobie nie pomożesz, to nikt Ci nie pomoże. Nikomu nie zależy na Twoim zdrowiu. Lekarze nie chcą stracić jedynego źródła dochodów, o przysiędze Hipokratesa już dawno zapomnieli. (Na szczęście nie wszyscy). Firmy farmaceutyczne zarabiają rocznie na lekach miliardy dolarów i mają się coraz lepiej. Zrobią wszystko, aby sprzedawać ich jeszcze więcej. Ty wydajesz na leki coraz więcej i coraz częściej chorujesz. Czy to jest normalne? Czas to zmienić.

Uważam, że najważniejsza jest profilaktyka, polegająca na uświadomieniu człowiekowi przyczyn i skutków jego dolegliwości. Pacjenta świadomego łatwiej jest leczyć. Często sam jest w stanie sobie pomóc. Świadomie nie dopuści on do zagrożenia własnego zdrowia.

Nadawany w TV Polsat program ,,Doktor Oz radzi’’ stał się dla mnie inspiracją do stworzenia tego bloga. Wiem, że wiedza podawana w formie rozrywkowej łatwiej trafia do publiczności. Nauka przez zabawę jest łatwiejsza, a zarazem przyjemna.

Obaj mamy te same idee. Doktor Oz również jest otwarty na medycynę wschodu, może, dlatego, że jest Turkiem z pochodzenia. Popularyzuje medycynę naturalną, oraz żywność ekologiczną.

Uważa, że łatwiej jest zapobiegać niż leczyć. Prowadzi edukację medyczną poprzez program rozrywkowy, bo uważa, że w ten sposób trafi do większej liczby osób. I ma rację, jego program bije rekordy oglądalności na całym świecie.

Na blogu nie da się zrobić prawdziwego show, przynajmniej na razie.

Postanowiłem podzielić się moją wiedzą i doświadczeniem, w przystępny i rzeczowy sposób, czasem z odrobiną humoru. By każdy, mógł zrozumieć, w jaki sposób funkcjonuje jego organizm. Jakie zmiany w nim zachodzą i dlaczego tak się dzieje.

Moje publikacje oparte są na wielu różnorodnych źródłach. Niektóre pochodzą z telewizyjnych odcinków „Doktor Oz radzi”. Inne opieram na wypowiedziach lekarzy ekspertów i opiniach naukowców. Ponieważ moje motto brzmi: „Natura jest najlepszym lekarzem „ często będę sięgał do naturalnych metod leczenia i zapobiegania. Uważam, że metody te, znane już w starożytności, są skuteczne również dzisiaj, poza tym są dla organizmu całkowicie bezpieczne. Kolejna zasada Hipokratesa, ojca medycyny… Przede wszystkim nie szkodzić. I tego będę się trzymał w moich opracowaniach.

Proszę Cię zawsze komentuj przeczytane posty. Przeczesz je czytasz, na pewno masz swoje zdanie, może chciałbyś poznać więcej szczegółów? Jeśli posiadasz wiedzę, mógłbyś je uzupełnić, z korzyścią dla innych czytelników.

Chcę poznać Twoje oczekiwania? Czy odpowiada Ci przyjęta przeze mnie forma przekazu? Co mam zmienić, aby wiedza zawarta na moim blogu, była dla Ciebie bardziej interesująca?

By odpowiedzieć na te pytania muszę poznać Twoją opinię. Więc komentuj, komentuj i jeszcze raz komentuj…..

Abyśmy się dobrze rozumieli, pamiętaj by komentarz umieszczony przez Ciebie pod postem, związany był z tematem tego posta. Komentarze dotyczące mojego bloga a niezwiązane z tematami postów, pozostawiaj zawsze na stronie „Komentarze” lub „Autor”.

 

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.