Odwieczna "Wojna płci", seks, plotki, zdrady.

– Kobiety są bardziej gadatliwe.

– Mężczyźni ciągle myślą o seksie.


Wszystkich nurtują pytania dotyczące płci przeciwnej. Zorganizowaliśmy, więc bitwę, która pozwoli uzyskać satysfakcjonujące odpowiedzi.

Zaprosiłem znakomitych ekspertów.

Panie reprezentuje dr Laura Berman seksuolog, autorka „Księgi miłości”, oraz znawczyni tajników mowy ciała Denis Diner. Po męskiej stronie występuje pastor, wielebny Joseph Simons i popularny seksuolog Ian Kerner. Zebraliśmy pytania telewidzów, umieściliśmy w specjalnej skrzyni. Zaczynamy losowanie.

Pytanie 1.

Kto ma lepsze umiejętności komunikacyjne?

– moim zdaniem kobiety, bo zawsze stawiają potrzeby rodziny na pierwszym miejscu, myślą zanim coś powiedzą. Mężczyźni plotą bez zastanowienia, nie biorą pod uwagę ewentualnych konsekwencji. Kobiety analizują, jakie skutki poniesie rodzina i dzieci.

Zgadzasz się Denis?

– Panie są lepszymi rozmówcami. Mój tata jest mechanikiem w straży pożarnej. Od kiedy dorosłam ani razu nie wykrztusił, że mnie kocha. Wyraża przywiązanie wobec córek, zmieniając im olej samochodzie. Gdy w czasie studiów przyjeżdżałam do domu, zaraz się za to brał. Raz napisałam karteczkę „ Też Cię kocham tato” i przyczepiłam do zaworu. Podniósł maskę, spojrzał i strasznie się wzruszył. Nie potrafi wprost wyznać, co czuje. Kobiety dokładnie artykułują pragnienia i troski. Jesteśmy w tym po prostu lepsze.

 
Jak sądzisz Laura?

– Panie mają świetne umiejętności komunikacyjne, ale obecna generacja mężczyzn też nabiera wprawy. Szczerze mówiąc problem w tym, że porozumiewamy się w nieco inny sposób. Panowie punktują główne kwestie a potem uzupełniają szczegóły. Kobiety omawiają detale na bieżąco sprawiając, że mężczyźni gubią wątek.

 
Ian

-O tę różnicę wszystko się rozbija. Kobiety świetnie sobie radzą podczas rozmowy twarzą w twarz, jeśli mogą nawiązać kontakt wzrokowy. Zapewne wynika to z utrwalonej przez ewolucję roli matek i opiekunek do dzieci. Dawniej, jeśli mężczyzna spoglądał drugiemu w oczy oznaczało to zawsze wojnę. Kobiety dążą do nawiązania tej formy kontaktu, budząc w panach reakcje przypominającą –reakcję Roberta De Niro w „Taksówkarzu”

 
Pastor

– Mam nieco inną opinię. Kobiety więcej mówią. Moja żona bez przerwy gada i wciąż pyta czy ją słucham.

 
Dr Oz

– Kobiety są lepszymi słuchowcami, mężczyźni zaś wzrokowcami. Z powodu tych różnic czasem nie potrafimy się porozumieć.

 
Pytanie 2.

Kto się chętniej wda w przygodę na jedną noc?

Ian

– Mężczyźni nie lubią takich pytań. Po pierwsze, do tanga trzeba dwojga, kobiety i mężczyzny. Panie zwykle zakładają, że znajomość przetrwa dłużej niż jedną noc. W odróżnieniu od mężczyzn często rozważają, czy jednorazowa przygoda może się przerodzić w związek. Są zagubione.

Odpowiem pytaniem. Jak wyglądało 90 sekund po stosunku? Poszedł spać? Przytulił cię? Czy ubrał się i wyszedł?

 
Laura

– Ian ma rację. Powtarzam paniom by unikały przygód na jedną noc, bo mogą się zakochać. Po orgazmie kobiecy mózg zalewa oxytocyna, czyli hormon związku. Jednak młode dziewczyny, zwłaszcza studentki uważają, że przygodna znajomość świadczy o nowoczesnym podejściu do życia. Próbują postępować jak mężczyźni. Ponoszą jednak poważniejsze konsekwencje.

 
Denis

– Mężczyźni chcą mieć ciastko i zjeść ciastko. Chodzi o to, że w takiej sytuacji częściej bagatelizują to, co zaszło. Kobiety inaczej podchodzą do sprawy. Faceci są gotowi uprawiać seks wszędzie, w aucie, autobusie czy kolejce w banku. Kobiety oczekują odpowiedniej oprawy. Sypialni, wina i kolacji. Duża ilość poduszek na łóżku zwiększa szanse na seks.

 
Dr Oz.

– Wypowiem się jako lekarz. Pierwotna gadzia część mózgu kierująca takimi impulsami, jest większa u mężczyzn niż u kobiet. Czyżby biologia sterowała uczuciami. Czy nie potrafimy się oprzeć zaprogramowanym wzorcom?

 
Pastor

– Natura determinuje wiele zachowań, ale wychowanie i otoczenie społeczne też wywiera ogromny wpływ, który często przyćmiewa pierwotne instynkty.

 
Pytanie 3.

Kto najbardziej plotkuje?

Ian

– Ujmę to tak, jak najszybciej rozpowszechnić wiadomość? – Zamieścić w gazecie, telewizji, czy powierzyć kobiecie?

 
Pastor

– Kobiety bardziej plotkują, bo więcej mówią. Nie chodzi o wyższość jednej płci nad drugą. Paniom tak zależy na urodzie i dobrym przyjęciu, że kiedy mają okazję skrytykować innego człowieka, poprawiają sobie samopoczucie jego kosztem. Wyśmiewają cudze buty by podkreślić urodę swoich.

 
Denis

– Plotki to kobiecy sport. Nie chodzi tu wcale o złośliwe obmawianie.

 
Laura

– Dla mnie plotki to negatywne zjawisko. Świadczy o niepewności. Pamiętajmy, że wiedza oznacza władzę, zwłaszcza dla kobiet. Dzielenie się informacją, do której nikt inny nie ma dostępu podnosi status mówiącego. Podkreślić należy, że nie tylko panie plotkują. Mężczyźni także to robią, choć cała wina spada na płeć piękną. Może kobiety czynią to nieco częściej.

 
Ian

– Wiem, na czym to polega, ale plotki są wciągające. Czasem spotykam grupę plotkujących mamuś i chętnie się do nich przyłączam.

 
Dr Oz

– Zbadano skutki plotkowania dla organizmu. Okazało się, że zmieniają drastycznie poziom progesteronu u kobiet, umacniając relacje i łagodząc skutki stresu. Ciekawe czy ta informacja zmieni wasze nastawienie do tego zjawiska?

 
Laura

– Same w sobie są szkodliwe. To rozmowa podnosi poziom progesteronu. Skupmy się na konstruktywnej pogawędce, odzierając plotki z negatywnych konotacji, bo są złe i toksyczne.

 
Pytanie 4.

Gorsza jest zdrada fizyczna czy emocjonalna?

– Emocjonalna, – seks to tylko seks. Zaangażowanie uczuciowe przysparza większych problemów.

– Zdefiniujmy zdradę emocjonalną… Chodzi o uczucia, które pojawiają się po zdradzie fizycznej?

 
Laura

– Mężczyźni nie rozumieją nawet, że emocjonalna zdrada polega na oddaniu serca komuś innemu. Dla większości kobiet to znacznie bardziej bolesne, niż fizyczna niewierność. Seks jest czymś bardziej uchwytnym. Naraża nas na rozmaite choroby i kojarzy się z wymierną zdradą. Mimo to dla kobiet emocjonalny aspekt ma ogromne znaczenie.

 
Ian

– Zgadzam się, przytoczę przykład z własnego życia. Żona czytuje moją korespondencję. Czasami komentuje, że z kimś flirtuję. – Po namyśle przyznaję jej rację, choć piszę tak zupełnie bezwiednie. Mężczyźni nie najlepiej znają się na emocjach.

 
Pastor

– Pozamałżeńska relacja seksualna rani partnerkę, odbiera jej poczucie własnej wartości. Skłania do bolesnych refleksji, w czym rywalka była lepsza. Jako osoba duchowna nie dopuszczam nawet myśli o podobnych zachowaniach. Uważam, że takie porównywanie żony z inną kobietą zadaje jej bolesny cios.

Spróbuję wyjaśnić panom zdradę emocjonalną. Nie należy mówić ani robić niczego, czego byśmy nie powtórzyli w obecności partnerki.

 
Denis

– Żyłam z mężczyzną, który mnie zdradzał. Sypiał z inną kobietą. Oczywiście było to przykre, zwłaszcza, że mógł mnie zarazić chorobą weneryczną. Bolało by mnie jednak bardziej gdybym znalazła listy męża do innej kobiety, w których opisywałby naszego 4 letniego syna i szczegóły łączących nas relacji. Taka zdrada prześladowałaby mnie do końca życia.

Facet, który puszczał się z inną kobietą, dostał kopniaka. Spakowałam jego graty do worków na śmieci i wywaliłam przez okno.

Dr Oz

– Przyznam, że większość mężczyzn wciąga kobiety w intymną rozmowę licząc, że zdoła je uwieść. Część panów się ze mną nie zgodzi, ale dla wielu taka pogawędka stanowi wstęp do bliższej relacji.

 
Pytanie 5.

Czy jesteśmy przeznaczeni do monogamii?

Laura

– Powinniśmy jej przestrzegać. Składając przysięgę małżeńską, czynię to w dobrej wierze. Zakładam, że spędzę z moim mężczyzną resztę życia. Brzmi nieco przerażająco, ale mąż będzie moim ostatnim partnerem w życiu i nic tego nie zmieni. Liczy się więź uczuciowa. Bywa, że pożycie intymne ustaje w późniejszym wieku, lecz związek nadal istnieje. Znam pary żyjące bez seksu.

 
Denis

– Zgadzam się, że przysięga lojalności przed ołtarzem w obecności rodziny i przyjaciół do czegoś zobowiązuje. Jednak wątpię w zaprogramowanie. DNA czyni z nas seryjnych monogamistów. Dawniej umieraliśmy jako 45-latkowie, więc związek nie trwał zbyt długo. Dzięki zdobyczom medycyny dożyjemy setki, co oznacza wiele wspólnych lat. Nie jestem przeciwna monogamii. Uświadamiam tylko, że wymaga ona olbrzymiego zaangażowania.

 
Dr Oz

– Odwołam się do statystyk, 90% naczelnych i 97% ssaków nie jest monogamicznych. W dodatku wśród pozostałych gatunków również istnieje pojęcie zdrady. Dane dają do myślenia.

 
Pastor.

– Tym się różnią ludzie od zwierząt. Powinniśmy umieć nad sobą panować i okazywać szacunek żonom, opierając się ewentualnej pokusie.

 


Przyłącz się do „Bitwy płci”, – napisz:, co Ty o tym myślisz?