Jak w Naturalny Sposób w Trzy Miesiące Wyleczyć Raka?

Człowiek, który wyleczył 5000 osób z raka: znalazł sposób, który niszczy nowotwory w ciągu 90 dni.

Olej konopny był używany przez wieki, ale został zakazany w drugiej połowie XX wieku, w wyniku tego nastąpił wzrost miliardowych dochodów przemysłu farmaceutycznego.

Rick Simpson jest inżynierem mechanikiem, w 2002 roku zdiagnozowano u niego raka skóry. Walczył z tą chorobą za pomocą tego cudownego oleju. Obecnie jest jednym z największych światowych działaczy legalizacji oleju konopnego. Wykorzystując ten sposób leczenia wyleczył ponad 5000 osób z nowotworów.

Uczestniczył w debacie na temat chorób nowotworowych zorganizowanej w Belgradzie, stolicy Serbii. Twierdzi, że konopie lub olej z konopi mogą wyleczyć wiele poważnych problemów zdrowotnych, takich jak cukrzyca, miażdżyca tętnic, stwardnienie rozsiane, padaczka, astma, łuszczyca, a także niektóre najbardziej niebezpieczne formy raka.

Historia Ricka została opublikowana w serbskim magazynie Telegraph pod tytułem: „Zawsze mówię ludziom – Cannabis uzdrowi cię, i zobaczysz, że jest to najlepsza kuracja na świecie!”

Oto jego historia:

„Było to w 2002 roku. Lekarze zrezygnowali z leczenia mnie, miałem raka skóry. Leczenie nie dawało pozytywnych rezultatów na trzech pigmentowanych zmianach na skórze twarzy. Gdy tylko zostały usunięte, pojawiały się ponownie jeszcze bardziej intensywne! Od wielu lat moim hobby było studiowanie właściwości roślin, pewnego dnia, gdy patrzyłem na moje rany w lustrze, przypomniałem sobie badanie z Uniwersytetu Wirginii, które potwierdzało, że THC, aktywny składnik konopi indyjskich może leczyć raka. Wziąłem trochę oleju z konopi, który wcześniej przygotowałem i nałożyłem kilka kropli bezpośrednio na ranę.

Na początku nie można było dostrzec żadnych znaczących zmian. Ponownie nałożyłem olej bezpośrednio na rany i poczekałem kilka dni.

„Po czterech dniach usunąłem bandaże i nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem na własne oczy! Ran już tam nie było, a moja skóra zregenerowała się! Zacząłem rozmawiać z ludźmi o tym, jak wyleczyłem się olejem z konopi z raka skóry. Wszyscy się ze mnie śmiali, ale minęło półtora roku, a rak się nie odnowił. ”

Od tego czasu Simpson postanowił pomagać ludziom potrzebującym tego lekarstwa, jego wysiłek doprowadził do skutecznego wyleczenia tysięcy przypadków. Jego ostatnim przypadkiem był 80-letni mężczyzna, który umierał na raka płuc.

„Człowiek ten był spuchnięty od chemioterapii, miał otwarte rany na nogach i ledwo oddychał! Lekarze nie dawali mu więcej niż 48 godzin życia, jego syn przyprowadził go do mnie. Kiedy polecałem mu terapię olejem z konopi, młody człowiek skonsultował się z lekarzem ojca. Lekarz oczywiście odrzucił takie leczenie, więc w końcu ten młody człowiek wziął ode mnie olej, wmieszał go w mały krakers i podał ojcu.

Po niespełna trzydziestu minutach starzec zaczął normalnie oddychać, a jego oddech całkowicie ustabilizował się w nocy.

Choć lekarze tłumaczyli, że przed śmiercią, jego podstawowe funkcje na krótko powrócą, ale syn nie chciał już dłużej czekać. Następnego ranka wypisał ojca ze szpitala. Przerwał ojcu również zaleconą przez lekarzy terapię. Po sześciu tygodniach leczenia olejem z konopi, starzec już nie potrzebował insuliny, a po trzech miesiącach był całkowicie wyleczony z raka „, mówi Rick /

Ponadto stwierdził, że terapia olejem z konopi jest równie skuteczna we wszystkich przypadkach, ponieważ wiek nie ma tu żadnego znaczenia. Olej może być podany nawet niemowlętom.

W celu pozyskania świeżych surowców do oleju konopnego, Rick wkrótce zaczął uprawiać marihuanę, ale jego pole przez cztery lata było niszczone przez policję. Ludzie, którzy publicznie twierdzą, że marihuana leczy raka, zgodnie z prawem w Ameryce Północnej są zagrożeni karą pozbawienia wolności od 5-40 lat,.

Więc Rick został uwięziony w Kanadzie w 2005 r., za uprawę, posiadanie i sprzedaż marihuany. Został też ukarany grzywną 2000 dolarów.

„Najgorsze było to, że sądzili mnie ludzie, którzy wśród swoich najbliższych posiadali osoby wyleczone przeze mnie olejem z konopi. Nawet sędzia wiedział, że jest to farsa! W pewnym momencie powiedział mi nawet, że powinienem za to otrzymać nagrodę. Wszyscy wiedzieli, ale nikt nie mógł nic zrobić! Nawet nie pozwolono zeznawać dziesięciu osobom, których wyleczyłem! Nie pozwolili lekarzom, ani mnie, pokazać stosu dokumentów medycznych o skutkach mojego oleju. Jeśli nie znasz znaczenia „tchórzliwego sądu”, udaj się do Kanady, a zobaczysz, co mam na myśli „, mówi Rick.

Rick twierdzi, że nigdy nie sprzedawał marihuany, ale tylko olej z konopi, a kiedy był głęboko rozczarowany kanadyjskim rządem i sprzeniewierzonymi lekarzami, umieścił przepis na olej z konopi na stronie phoenixtears.ca.

Według niego przygotowanie tego cudownego oleju jest niezwykle łatwe. Leczenie Simpsona zaczyna się kilkoma kroplami oleju konopnego trzy razy na dobę.

„Zwykła dawka, którą podaję chorym na raka wynosi 60 gramów w ciągu 90 dni. I nigdy nie jest za późno, aby pacjent zaczął leczenie olejem konopnym. Nie ma takiej sytuacji, „jak późno” … Jeśli zapytasz mnie, co z paleniem marihuany, powiem ci, że nie jest to tak skuteczne jak olej z konopi, ale naukowo udowodniono, że ludzie palący Marihuanę żyją o sześć lat dłużej niż ci, którzy tego nie robią „.

Ponadto dodaje, że w przeciwieństwie do Europy, Ameryka Północna wciąż ignoruje proces legalizacji marihuany. Uważa, że ​​każdy kraj na świecie powinien pozwolić swoim obywatelom uprawiać i używać marihuanę w celach medycznych. Wskazuje również, że należy umożliwić sprzedaż w aptekach tym, którzy nie mogą sami jej uprawiać.

„Wiadomo, że marihuana była używana już setki lat przed Chrystusem jako jeden z najbardziej uzdrawiających środków. W starożytnych perskich skryptach religijnych, które m.in. opisują najbardziej skuteczne zioła, marihuana zajmuje pierwsze miejsce” , podsumowuje Rick.

Jego największym pragnieniem i celem jest życie w świecie bez raka.

 

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=hmYNLNF7NBw

Film przedstawia historię Ricka, opublikowany w wersji angielskojęzycznej, nie posiada napisów.

 

Mój komentarz:

Wcale nie dziwi mnie fakt, że bardzo skutecznie utrudnia się społeczeństwu dostęp do tej terapii prawie w każdym kraju. Znam wiele takich przypadków. Schemat działania jest identyczny w każdym w każdym z nich, gdy tylko uda się komuś wynaleźć  skuteczny naturalny środek leczący choroby przewlekłe. Natychmiast zostaje uruchomiona szeroka kampania multimedialna poddająca w wątpliwość to odkrycie, a odkrywca często płaci za to utratą wolności i zakazem stosowania go i wprowadzania na rynek. Dokumentacje dotyczącą produktu i wyników z jego badań zabiera się i niszczy. Jest to czysty interes dla firm farmaceutycznych, które nie dopuszczą na rynek leków, na których nie mogą zarobić. Na naturalnych lekach nie da się zarobić gdyż nie można ich opatentować.

Myślę, że warto zainteresować się tym tematem głębiej, zważywszy na fakt, że istnieje wiele naturalnych substancji leczących, do których dostęp staje się coraz trudniejszy. Marihuana nie jest tu odosobnionym zielem, chociaż udało się wpoić w świadomość ludzi, że jest to narkotyk. Gdyby była stosowana tak jak tysiące lat wcześniej do leczenia była by lekiem. Niedługo zabronione stanie się posiadanie własnego ogródka z ziołami. Prawdopodobnie w niektórych krajach europejskich stało się to już faktem. Publikuje się fałszywe informacje dotyczące szkodliwości ziół.

Dawniej lekarz pediatra do każdego antybiotyku zapisywał dziecku witaminę C, dzisiaj trzeba się o nią upominać. Wiadomo wszystkim, że organizm jej nie produkuje a przecież jest niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania. Wiele chorób powstaje na skutek braku witaminy C. Dla ciekawości dodam, że witamina C kupowana w aptekach, zawiera aspartam – środek, który od wielu lat uznany jest za niezwykle szkodliwy dla zdrowia. Na tym ma polegać leczenie.

Człowiek jako istota stworzona z natury ma się leczyć sztucznymi środkami chemicznymi. Przecież nie jesteśmy cyborgami? Chociaż, jeżeli przez ostatnie dziesięciolecia udało się komuś wbić do świadomości społeczeństwu, że chemia leczy. Coraz częściej chorujemy, stajemy się lekomanami. Marketing i reklamy „Big Farmy” stają się coraz bardziej nachalne, wpajają w ludzką świadomość gotowe rozwiązania na wszystkie dolegliwości. Nawet na te, które chorobami nie są.

Tworzy się nowe choroby na potrzeby rynku farmaceutycznego, w interesie ogromnego biznesu. To my za to płacimy pieniędzmi i własnym zdrowiem. Jeżeli się nie obudzimy z tego letargu, to jedynymi punktami sprzedaży, które będą jeszcze istnieć będą APTEKI. Co wówczas stanie się z ludźmi?…